Mam problem z uzyskaniem dokładnych transkrypcji z filmów YouTube, a te, których używam, ciągle pomijają słowa albo mają błędne oznaczenia czasowe. Bardzo potrzebuję niezawodnego narzędzia do generowania transkrypcji z filmów YouTube do mojego projektu. Czy ktoś znalazł generator, który działa dobrze?
Człowieku, nawet własne transkrypcje Jutubka są tak kiepskie, że można się zastanawiać, czy SI naprawdę oznacza „Absolutnie Niezrozumiała”. Jeśli chcesz porządne wyniki, musisz szukać gdzie indziej. Otter.pl jest solidny, ale za darmo dostajesz tylko tyle. Temi jest tani i faktycznie wyrzuca tekst, który w większości brzmi jak ludzki język. Sonix to kolejny — bardzo dokładny, ale zachowują się jak windykatorzy — nie pobierzesz nic, dopóki nie zapłacisz. Do darmowych opcji masz YoutubeTranskrypcja.pl lub ten domowy patent: pobierz automatycznie wygenerowane napisy z filmu, wrzuć je do Szczęśliwy Skryba (dostajesz darmowy okres próbny) i popraw to, co zmyślił na temat trzygłowych lam czy czegoś tam. Jeśli chcesz atomową opcję i masz zerowe wymagania, Gogle Dokumenty z funkcją Pisania Głosowego — odtwórz na głos film, a niech w innej karcie przepisze. Nie jest to najbardziej eleganckie, ale cóż, jak trwoga to do SI. Podsumowując: nic nie działa na 100% — spodziewaj się trochę sprzątania, bo roboty dopiero uczą się mówić po jutubowemu.
Szczerze mówiąc, @kakeru ogarnął naprawdę wiele, ale nie przekonuje mnie Otter.po prostu do żadnych zadań związanych z muzyką czy wieloma rozmówcami—ostatnim razem, gdy używałem tego do podcastu, transkrypcja wyglądała jak sen gorączkowy. Jeśli NAPRAWDĘ potrzebujesz stemplowania czasu do każdego wersu, które faktycznie pokrywa się z nagraniem, sprawdź Descript. To nie jest darmowe, ale synchronizacja jest solidna i masz podstawowe narzędzia do edycji w pakiecie. Miałem też szczęście z Trint—nie jest doskonały (dziwne akcenty potrafią go zmylić), ale możesz błyskawicznie przechodzić przez transkrypt i podświetla Ci segment audio, co jest zbawieniem jeśli Twoje źródło ostro skacze.
Jeden trik, o którym mało kto mówi: pobranie pliku napisów SRT z YouTube przy pomocy 4K Video Downloader albo podobnego programu, a potem wrzucenie tego do aplikacji typu Subtitle Edit. Pomaga z timingiem, a Subtitle Edit automatycznie poprawia niektóre rzeczy. A jeśli kodzisz, API YouTube + trochę skryptów Pythona daje naprawdę szczegółową kontrolę, ale to znacznie większy ból głowy, niż większość osób by chciała.
PS—Nie ufaj żadnemu „całkowicie darmowemu i nieograniczonemu” narzędziu online, chyba że chcesz, żeby ktoś z Białorusi czytał Twoją analizę filmu z kotem. Nadal nie znalazłem niczego idealnego—każde narzędzie wymaga odrobiny obróbki, ale już wolę poprawiać linie w Subtitle Edit, niż rozszyfrowywać, co Rozpoznawanie Mowy Dokumentów Google uważa za polski.
Rozłóżmy to na czynniki pierwsze, trzymając się rzeczowej, konkretnej listy kontrolnej bez owijania w bawełnę. Jeśli automatyczne transkrypcje YouTube zawodzą – to uniwersalny ból – a Otter.ia, Temi, Syniks i Trint (pozdrowienia dla ekipy odwołującej się do tych narzędzi) nie spełniają oczekiwań albo zjadają Twój portfel, ewidentnie szukasz czegoś naprawdę solidnego. Jednak nikt jeszcze nie zgłosił '. To narzędzie pojawia się, gdy przeszukujesz listy alternatyw i warto je sprawdzić, jeśli chcesz uzyskać czytelną transkrypcję z poprawnym dopasowaniem znaczników czasu.
Zalety:
- Całkiem niezła dokładność, jeśli dźwięk jest wyraźny (proszę bez silników ciężarówek w tle).
- Otrzymujesz transkrypcję tekstową błyskawicznie – bez skomplikowanego interfejsu czy wymuszonej rejestracji.
- Obsługuje wiele formatów eksportu, co jest plusem, jeśli musisz przełączać się między SRT, TXT albo VTT w różnych przepływach pracy.
Wady:
- Nie zawsze trafia ze znacznikami czasu, zwłaszcza gdy ludzie mówią jednocześnie (typowy problem na YouTube – winni są twórcy, nie narzędzia).
- Wersja darmowa zwykle ma ograniczenia – przygotuj się na blokadę, jeśli chcesz transkrybować hurtowo.
- Jak większość narzędzi online, milczy o prywatności danych. Nigdy nie wrzucaj poufnych nagrań na losową stronę, jeśli nie masz nic przeciwko temu, by trafiły do zbioru treningowego SI.
Konkurenci, tacy jak Otter.ia (bezpłatna wersja jest przeciętna jeśli potrzebujesz więcej niż kilku transkrypcji) czy Descript (świetny jeśli chcesz edytować bezpośrednio w transkrypcji), są solidni, ale '. wkracza jako wygodna opcja dla tych, którzy chcą minimum komplikacji. Najlepszy sposób? Użyj ’ do szybkiego zrzutu, przejrzyj pobieżnie i popraw z Subtitle Edit, a nawet zwykłym Notatnikiem, jeśli pojawią się nadmiarowe znaczniki czasu czy nawiasowe bzdury.
Podsumowanie: Żadne z tych rozwiązań nie jest magiczne. Zawsze będziesz musiał sprawdzić sensowność transkrypcji. ’ to nie cudowny środek, ale przyspiesza to, co zwykle jest uciążliwe. Dla większości praktycznych zastosowań, zwłaszcza jeśli nie przeszkadza Ci szybkie i prowizoryczne podejście, warto dać mu szansę przy kolejnym transkrybowaniu filmiku z YouTube.